C h ó r    M ł o d z i e ż o w y    „C R E D O    z    C i e s z y n a

  Ludmiła Kajfosz

Śpiewać każdy może...
...czyli krótka historia Chóru Młodzieżowego CREDO (pierwsze dwa lata)

 
 > Home > Archiwum > Chór Młodzieżowy „CREDO > Śpiewać każdy może... pierwsze dwa lata CREDO

HOME

Credo  HOME

Na początku było...   >>

Skład

Kalendarium

 

 

 

 

 

 

 

lipiec 1993
Na obozie w Rynie rodzi się pomysł założenia chóru młodzieżowego. Wielu z nas kocha Boga i lubi śpiewać, dlaczego więc nie połączyć tych dwóch rzeczy i nie śpiewać Bogu na chwałę? Przy okazji może i ludziom się spodoba?

13 wrzesień 1993
Po informacji rozniesionej „pocztą pantoflową” zebraliśmy się na pierwszej próbie. Było nas ok. 30 osób. Wszyscy młodzi - jedni wiekiem, inni duszą. Będziemy się spotykać co tydzień w poniedziałek o 18:00.

grudzień 1993 / styczeń 1994
Do tej pory ćwiczyliśmy kolędy, więc w okresie świąt Bożego Narodzenia mieliśmy dużo pracy. Śpiewaliśmy na kilku nabożeństwach, a w Święto Epifanii doceniono nas (czytaj: dużo wam jeszcze brakuje, ale nie jest najgorzej) na Wieczorze Kolęd.

luty 1994
Zaczyna się coś dziać. Ks. Alfred Borski - nasz szef i główny gitarzysta przyszedł z zaproszeniem na ewangelizację pasyjną do Łodzi. Rozpoczęła się ciężka praca - wybór i opanowanie repertuaru.

marzec 1994
Z Łodzi wróciliśmy pełni entuzjazmu i - mimo niewielkiego potknięcia - pełni zapału do dalszej pracy.

czerwiec 1994
Do wakacji stale próby i występy. Cały czas pracujemy nad sobą i choć nie zawsze nam wychodzi, to wcale się tym nie zrażamy. Będziemy śpiewać dalej. A więc do zobaczenia za dwa miesiące.

sierpień / wrzesień 1994
Wakacje skończyły się dla nas nieco wcześniej - mamy okazję pojechać na Festiwal Country. Ekspresowe załatwienie formalności (paszportów też) i 30 osób z chóru przeżyło 3 wspaniałe dni w okolicach Marienbergu.

październik 1994
Trochę spóźnione, ale w końcu się odbyły - pierwsze urodziny chóru. Śpiewamy dalej przy akompaniamencie gitar, czasem fletu. Znów rozpoczynamy przygotowania do świąt.

grudzień 1994
Udało się połączyć przyjemne z pożytecznym i spędzić weekend w Istebnej, śpiewając na ewangelizacji. Mimo zdziesiątkowania jakoś daliśmy sobie radę (mogło pojechać tylko 17 osób).

styczeń 1995
O chórze „bez nazwy” nie można od dłuższego czasu powiedzieć, że jest parafialny, ale: międzyparafialny, międzynarodowy i ekumeniczny. Chcemy coraz bardziej się rozwijać, dlatego:

marzec 1995
No i proszę! Ferie spowodowały, że jest nas już ponad 50 osób i mamy dyrygenta!!!

kwiecień / maj 1995

Znów wyjazd. Tym razem aby uświetnić nabożeństwo młodzieżowe z okazji VII Olimpiady Młodzieży Ewangelickiej. Chyba zaczyna już widać efekty naszej pracy.

czerwiec 1995
Będziemy śpiewali na TE w Dzięgielowie. To zdopingowało nas wreszcie do wymyślenia nazwy, logo i „sprawienia sobie” koszulek. „Credo” to inaczej „wyznanie wiary” albo znaczy po prostu „wierzę”. Nazwa odpowiada nam i w pełni ją akceptujemy.

lipiec 1995
W Dzięgielowie śpiewaliśmy i chyba się podobało. Zapowiedziano nas jako namiastkę polskiego „The Continentals”, co odebraliśmy jako komplement.

sierpień 1995
I w tym roku wakacje dla chórzystów skończyły się nieco wcześniej. Mamy śpiewać na ślubie, a także pozować do zdjęcia, które będzie zamieszczone w kalendarzu z chórami dziecięcymi i młodzieżowymi na rok 1996 i nagrać kilka utworów na kasetę, która będzie dołączona do kalendarza.

Ludmiła Kajfosz