|
Młodzi
w Stuttgarcie
„Wy jesteście solą ziemi.” Pod tym hasłem 16 czerwca 1999 roku w
Stuttgarcie rozpoczęły się 28. Niemieckie Ewangelickie Dni Kościoła
„Kirchentag 99”. Uczestnicy z Parafii Cieszyńskiej stanowili
najliczniejszą polską grupę. 64 młodych cieszyniaków pojechało do
Stuttgartu w nagrodę za sumienne roznoszenie „Gazety Ewangelickiej”. Galeria fotografii (51) |
 |
Wyjechaliśmy z Cieszyna 14 czerwca, by po 14 godzinach jazdy
piętrowym „Bartusiem” prowadzonym przez panów Mariana i Andrzeja
dotrzeć do pierwszego wyznaczonego celu, jakim był największy
europejski port lotniczy we Frankfurcie nad Menem. Jako że nie
mieliśmy okazji podróżować prawdziwym samolotem, niektórzy
zaspokoili swoją ciekawość w symulatorze lotu. Mniej odważni mieli
okazję „pobujać się” na minisamolotach, na których zwykle „buja się”
przeciętny czterolatek.
| Po kilku godzinach czasu wolnego, w czasie którego mogliśmy
pospacerować po pięknej (frankfurckiej) Starówce, połasuchować i
kupić pocztówki, wyruszyliśmy w kierunku Steinbach, gdzie z
rozgrzanym grillem czekali już na nas starzy przyjaciele ze swoim
opiekunem, ks. Herbertem Lüdtke. Każdy mógł wybrać sposób na
spędzenie miłego wieczoru. Ci z największą ilością energii (skąd oni
ją wzięli?) namiętnie grali w siatkówkę lub koszykówkę, bardziej
zmęczeni usiedli na trawie by pośpiewać przy dźwiękach gitary,
natomiast członkowie „Związku Hodowców Brzucha” (vel Pasibrzuchy)
zdecydowali się podtrzymać swe założenia i tradycje. Pozbawieni
jakichkolwiek sił spoczęli na (nie zawsze swoich) karimatach sącząc
napój jabłkowy. Ograniczona do jednego ilość pryszniców sprawiła, że
niektórzy dopiero grubo po północy wślizgnęli się do swoich
śpiworów. |
 |
W środę po śniadaniu żądni nowych wrażeń ponownie wyruszyliśmy w
drogę. Tym razem naszym celem był Stuttgart. Po zakwaterowaniu się w
Real Schule w małej miejscowości Goldberg na peryferiach Stuttgartu
i przywitaniu z jej miłymi gospodarzami linią S1 udaliśmy się do
muzeum Mercedesa. Tam poznaliśmy historię firmy Daimler-Benz
(obecnie: Daimler-Chrysler) oraz mogliśmy nasycić oczy widokiem
pojazdów tej popularnej marki począwszy od „najpierwszego” Daimlera
po najnowsze modele klas S i CLK.
 |
 |
 |
| Przed
zwiedzaniem muzeum Mercedesa zapoznano nas z historią tych
luksusowych samochodów. |
A to
jeden z wielu okazów, które
mogliśmy pooglądać z każdej strony. |
W
trakcie spaceru po Stuttgarcie. |
O godzinie 18:00 wszyscy Polacy uczestniczący w Kirchentagu mieli
okazję spotkać się na inauguracyjnym nabożeństwie na którym kazanie
wygłosił ks. bp Jan Szarek. Jednocześnie w 63 innych kościołach
Stuttgartu i przed ratuszem odbywały się podobne nabożeństwa. Przez
kolejne trzy popołudnia spotykaliśmy się w halach targowych, gdzie
mieliśmy możliwość podpatrzenia różnych ciekawych pomysłów i
propozycji na ulepszenie działalności naszej parafii m.in. wśród
dzieci, osób starszych i upośledzonych. Popołudniami natomiast
mieliśmy czas wolny. Wielu z nas skorzystało z bogatego programu,
który zawierał koncerty, modlitwy, rozważania, przedstawienia
teatralne, itd. Miały one miejsce zarówno w obiektach zamkniętych
jak i pod gołym niebem. Nam te drugie bardziej przypadły do gustu
tym bardziej, że pogoda była wspaniała. W sobotę rano w kościele
słuchaliśmy studium biblijnego pani mgr teol. Aleksandry
Błahut-Kowalczyk na temat pierwszych dwóch rozdziałów 2 Księgi
Mojżeszowej, zakończonego wspólnym śpiewem w języku niemieckim i
polskim.

Ponad dwudziestostopniowe temperatury dwukrotnie pozwoliły nam
spędzić kilka godzin na basenach w Sindelfingen. Największym
powodzeniem cieszyła się kilkudziesięciometrowa, kręta ślizgawka. Nie
obyło się bez eksperymentów w kwestii prędkości, pozycji i ilości
zjeżdżających osób. Dla większych śmiałków wyzwaniem okazała się 5
metrowa trampolina.
Na zakończenie tegorocznego Kirchentagu podobnie jak 80-tysięczny
tłum uczestniczyliśmy w nabożeństwie na stadionie Gotlieb-Daimler.
Wzięliśmy również udział w niecodziennej pod względem dystrybucji
Komunii Świętej. Mimo, że ze względu na barierę językową nie do
końca rozumieliśmy treść kazania, to jednak odczuliśmy swoistą
atmosferę nabożeństwa, która raz po raz była podkreślana „falą”. Na
zakończenie nabożeństwa żegnaliśmy się słowami: „Do zobaczenia za
dwa lata we Frankfurcie”.
 |
Nasza liczna grupa w myśl hasła przewodniego Kirchentagu `99 „Wy
jesteście solą ziemi” każdego wieczoru spotykała się na
społecznościach, by poznać siebie nawzajem, śpiewać razem, pomodlić
się a także by skupić się na rozważaniach fragmentów Biblii.
Pozwalało nam to zbliżyć się do Boga, poznawać Jego wolę i uczyć się
jej wypełniania. Próbowaliśmy też dostrzec różnicę między Bożym
planem dla naszego życia, a naszymi własnymi oczekiwaniami i
pragnieniami. Ogólnie ani tłok metra, ani nieprzespane noce, nawet niespecjalnie
atrakcyjne obiady nie były w stanie popsuć nam humorów, a wręcz
przeciwnie - przyczyniły się do pogłębiania starych i zawierania
nowych znajomości. |
W niedzielę późnym popołudniem nadszedł ten moment, kiedy trzeba
było ponownie spakować się, wsiąść do autobusu i wyruszyć w drogę
powrotną do Polski. Jednak nie było nam dosyć, dlatego
zdecydowaliśmy się na kilkugodzinny postój w Norymberdze. Mimo
zmęczenia wspięliśmy się na wzgórze zamkowe, by podziwiać panoramę
miasta. Spacerowaliśmy oświetlonymi uliczkami, gawędziliśmy przy
małym posiłku (Mc Donald`s). Ostatni odcinek drogi do domu upłynął w
absolutnej ciszy snu wyczerpanego tłumu podróżujących.
Na zakończenie w imieniu wszystkich pragniemy podziękować Panu Bogu
za błogosławieństwo, Gazecie Ewangelickiej i Prezydium Kirchentagu
za sponsorowanie wyjazdu, ks. Alfredowi Borskiemu za troskę, opiekę
i pomysłowość, a panom kierowcom za bezpieczną i przyjemną podróż.
Dorota Zdybowicz i Monika Żwak
Zobacz także:
|