L I S T Y,    U W A G I,   S P O S T R Z E Ż E N I A

Zofia Wojtas
Cieszyn

 
 > Home > Archiwum > Gazeta Ewangelicka > Listy do Redakcji GE i nie tylko > Zofia Wojtas
Drogi księże Alfredzie!

Już od zeszłego roku noszę się z zamiarem napisania tego listu, ale wciąż nowe wyzwania absorbują mnie tak dalece, że wciąż zapominam o bliskich. Ale przyszła „vena” i cały dzień poświęciłam korespondencji. /.../

Byłam, jestem i będę fanką Księdza. Wiernie kibicowałam i pochwalałam to, co Ksiądz robił. Nadal będę śledzić poczynania Księdza w nowym środowisku. Żałuję, że nie byłam na pożegnaniu w Gumnach i mam o to pretensje do „całego świata” - nie wiedziałam.

Będę do końca życia twierdzić, że posiada Ksiądz potężny potencjał energi, która wciąż szuka właściwego ujścia. Wszystko, co Ksiądz dotychczas robił było dobre i na pewno Bogu się podobało, ale myślę, że ta emigracja do Włocławka to też Boża sprawa. Może (co tam „może” - na pewno!!) jest tam potrzebna taka osobowość, takie „drożdże”, które poruszą całą Pomorsko-Wielkopolską Diecezją. Ksiądz jest przede wszystkim KSIĘDZEM (i o to chyba przy wyborze profesji chodziło) i to takim, na jakiego nasi współwyznawcy od końca wojny tam czekali. Oni Księdza potrzebują! /.../

Ksiądz wie o mojej służbie w szpitalu. Mam okazję wysłuchiwać słów uznania i żalu po odejściu Księdza z Cieszyna. Wielu chce wiedzieć, jak to było „naprawdę”, ale niestety nie mogę komentować sprawy, bo jest zbyt świeża. Był też wypadek, że pewna pani wspominając Księdza rozpłakała się tak, że niewiele się dowiedziałam, a musiałam ją pocieszać. Nie słyszałam, aby ktoś płakał po moim odejściu z Krasnej, zazdroszczę, pobił mnie Ksiądz na całego, a uczyłam tam 35 lat! Życzę Księdzu, aby zapracował sobie na morze łez we Włocławku, gdyby strzeliło Księdzu do głowy, aby stamtąd odejść.

Serdecznie pozdrawiam żonę i dzieci. Życzę jej cierpliwości i wytrwałości u boku takiego męża, a Księdzu tego samego w służbie. Dzieciom życzę sukcesów i wspaniałych nauczycieli i przyjaciół. Niech Wam Bóg błogosławi i niechaj Was strzeże.

Zofia Wojtas

Cieszyn, dnia 13.02.2003 r.